Wystarczyło Ławrowowi tylko się zająknąć odnośnie możliwości udostępnienia Amerykanom bazy lotniczej w Uljanowsku nad Wołgą, jak na rząd Putina wylano w Runecie koryto pomyjów.

Z komentarzy (tam i nie tylko):

"Po tym jak obalimy ten kompradorski rząd, plutony egzekucyjne będą padały z nóg od zmęczenia"

"Będziecie u diabli na patelni nieźle się kręcić za zdradę RUSI."

"Świętne podejście, może cały kraj od razu oddać NATO - wiecie ile zapłacą? Nie będziecie w stanie unieść".

"Można jeszcze matkę na aukcje Sotheby's wystawić."

"Gratulujemy, po raz pierwszy w historii Rosji na jej terenie będzie baza obcego państwa. Jeśli to nie początek utraty suwerenności, to co?"

I t.d. i t.p.

Smutne. Ludzie w Rosji zupełnie nie rozumieją realiów obecnego świata. Nawet nie widzą różnicy pomiędzy logistycznym punktem a prawdziwą bazą.

Z kolei, szacunek dla Ławrowa za stosowanie "realpolitik".